W tą niedziele słuchaliśmy kolejnego kazania z serii Trudne Tematy. Trudnym tematem wczorajszego rozważania było: DAWAĆ CZY BRAĆ?

Boże słowo mówi, że bardziej błogosławione jest dawanie niż branie.
Ale czy to sprawia, że branie, czy otrzymywanie jest gorsze?

Tym co określa jakość naszego dawania i brania to nasz postawa, to co mamy w sercu.

Czy potrafisz brać bez poczucia winy?
Czy potrafisz dawać bez oczekiwania wzajemności? Bezinteresownie?

Zbyt rozrzutne dawanie prowadzi do pychy.
Może to doprowadzić do pewnego “wyczerpania zasobów”.
Za to zbyt ekstremalne branie, może doprowadzić do postawy roszczeniowej.
Obie te postawy niosą ze sobą rozczarowanie.

Często skutkiem naszych nierealnych oczekiwań i rozczarowania z tym związanego jest odsunięcie się od ludzi i zamknięcie na dawanie i branie.
W Biblii Bóg mówi nam byśmy przyjęli postawę Chrystusową, postawę sługi. Wszystko co mamy, co zrobiliśmy nie należy do nas, ale do Boga.

W czasach Jezusa słudzy byli na poziomie zwierząt. Nic nie posiadali a ich właściciele mieli nad nimi całkowitą władzę. Jezus zostawił wszystko co miał i powiedział: Chcę być sługą. Takie usposobienia, taka postawa była w Chrystusie.

Równowaga pomiędzy dawaniem i braniem jest podstawą pięknych relacji. Sposób w jaki dajemy czy bierzemy komunikujemy pewna prawdę o nas samych. Jeżeli ktoś daje coś z wdzięcznością, radością, czy miłością to daje wdzięczność, miłość, radość.
I tak samo z braniem. Jest to piękna wymiana, gdzie każdy czuje się spełniony nie oczekując niczego w zamian.
Jest to pewnego rodzaju magia wymiany. Zachodzi ona poza naszym umysłem, w naszych sercach. W dawaniu nie a nic lepszego niż uśmiechu osoby obdarowanej.

A reakcja biorcy uruchamia dawce. Dawanie czasami oznacza poświęcenie. Ciężko nam robić coś za darmo. Bóg działa w naszym życiu jako dawca (nawet życia) ze względu na to kim on jest. W Chrystusie obdarzył nas wszelkim błogosławieństwem. Dawanie napełnia nas.  Kiedy Bóg daje, jemu przybywa. Nie ubywa.

Jak my możemy angażować się w dawanie? Dawanie odzwierciedla Boży charakter.  Jesteśmy powołani do pomagania. To co dajesz wraca do ciebie, pomnożone. Bóg jest dysponentem wszystkiego co mamy. Wszystko co mamy należy do niego. Dawanie jest aktem dojrzałości. Jest to też sposób by pokazać naszą miłość.

Co jest największym darem? Życie
Jezus jest największym darem dla ludzkości.

Kazanie wygłosił Paweł Podwysocki. Zapraszamy w kolejną niedzielę o 10:30 na Mińską 65.